Kto może cieszyć się bujną czupryną przez lata?

Każdy mężczyzna chciałby cieszyć się przez wiele lat bujną i pięknie wyglądająca czupryną. Niestety, znaczna większość panów traci włosy wraz z przypływem lat.

Najczęściej spotykanym typem łysienia jest fachowo nazywane: Alopecia androgenetica, czyli łysienie androgenowe. Ma ono związek z działaniem testosteronu i jego pochodnej dihydrotestosteronu (DHT). Hormony te, są niezbędne do uzyskania dojrzałości płciowej jak również w późniejszych latach. Mają one jednak właściwość osłabiania mieszków włosowych, co prowadzi do ich kurczenia. W konsekwencji wytwarzają coraz słabsze włoski. Zjawisko najczęściej ma miejsce w okolicy czubka głowy i w strefie nadczołowej.  Odporne na działanie tych hormonów są włosy z tyłu głowy, a także pod pachami i okolicach intymnych. W tych dwóch ostatnich, działanie testosteronu wzmaga wytwarzanie grubych, ciemnych, mocnych włosów. Zjawisko rozpoczyna się dosyć wcześnie, bo nawet i u nastolatków, najczęściej jednak spotyka mężczyzn w wieku 20 – 30 lat. Jest to typowy problem dla panów rasy białej, niespotykany zazwyczaj u afrykańskich mężczyzn.

Jest to łysienie uwarunkowane predyspozycjami genetycznymi. Jeśli ojciec wyłysiał w wieku 30 lat, jego synowie najprawdopodobniej będą cierpieć z tego samego powodu. Badania nad zahamowaniem tego zjawiska cały czas trwają. Jest to dziś problem powszechny, który dotyka ponad 6 na 10 mężczyzn w wieku 40 lat. Nie udało się do tej pory odpowiedzieć na pytanie, dlaczego nadmiar hormonów osłabia mieszki włosowe, co przyczynia się do łysienia. Wiadomo jednak, że pewne stany chorobowe mogą przyspieszyć a nawet wywołać łysienie androgenowe. Mowa tu o chorobie wieńcowej serca czy raku prostaty.

Nie zapominajmy jednak, że istnieje wiele innych przyczyn łysienia, na które ma wpływ stan naszego zdrowia czy odpowiednia pielęgnacja.

Łysienie plackowate, to rozpoczynające się nagle gubienie włosów, atakuje mężczyzn najczęściej w wieku 30-40 lat. Na skórze głowy zaczynają pojawiać się obszary pozbawione włosów. W fazie złośliwej możemy stracić włosy z całej głowy a także brwi, rzęs, pach czy okolic intymnych. Ogniska choroby zaczynają się nachodzić na siebie i w konsekwencji dochodzi do całkowitego wyłysienia. Spośród wielu przyczyn tej dolegliwości, możemy wymienić zaburzenia równowagi hormonalnej (chora tarczyca, nadnercza), nerwice, choroby autoimmunologiczne (bielactwo wrodzone i nabyte, toczeń), obecność ognisk zapalnych w organizmie czy po prostu nadmiar stresu.

W zwalczaniu tej dolegliwości, oprócz wizyty u lekarza i podjęciu leczenia, dobre efekty przynosi stosowanie kosmetyków wzmacniających włosy – szampony, odżywki czy maski.

Używanie tanich preparatów rozjaśniających albo nienajlepszej jakości farb do koloryzacji, czy płynów ondulacyjnych zwłaszcza tych zawierających amoniak, perhydrol lub tioglikolan także nie sprzyja porostowi włosów, podrażnia mieszki włosowe, co może przyczynić się do łysienia.

Zatrucia metalami ciężkimi (rtęcią, ołowiem), nadmiar szkodliwego promieniowania jądrowego czy rentgenowskiego, spożywanie pewnych leków (na bazie kumaryny lub heparyny, leków na malarię, antymetabolitów i antymitotyków), chemioterapia, przedawkowanie antydepresantów czy częste stosowanie antybiotyków a również niektóre grzybice skóry – to także przyczyny utraty włosów.

Zaniedbany łupież suchy może przejść w tłusty, łojotokowy. Od tej dolegliwości już tylko krok do utraty włosów. A wystarczy tak niewiele – dieta bogata w witaminy z grupy B i H, stosowanie odpowiedniego szamponu przeznaczonego do walki z naszym problemem czy wizyta u lekarza dermatologa i problem, dosłownie, z głowy.

Niedobór niektórych składników pokarmowych – witamin, żelaza, krzemu i selenu, w dodatku, jeśli się przedłuża może osłabić organizm, a on wysyłając sygnały ostrzegawcze – gubi włosy.

Powodów łysienia jest naprawdę wiele, nie każde musi być związane z bezlitosnymi androgenami i uwarunkowaniami genetycznymi. Pamiętajmy, że nasz organizm jest tak skonstruowany, aby informować o niedoborach występujących w jego wnętrzu. Czasami matka natura mści się na nas, za to, że zaniedbaliśmy swoje ciało – zła dieta, niewysypianie się, nadmiar mocnej kawy i herbaty, nadużywanie alkoholu, to wszystko obciąża nasz organizm i może stać się przyczyną wielu groźnych chorób, a w konsekwencji wypadnięcia włosów.

Dbajmy, więc o siebie, każdego dnia. Dużo warzyw i owoców, zróżnicowane posiłki, wystarczająca ilość godzin snu, ruch na świeżym powietrzu, stosowanie odpowiednich kosmetyków, przeznaczonego do naszego typu włosów, wykonywanie od czasu do czasu profilaktycznych badań – to tak niewiele, a jednak pomaga zachować zdrowy wygląd i bujne włosy na wiele lat.


Autorem artykułu jest Klinika Twoich Włosów Handsomemen - www.handsomemen.pl

 

 

Copyright © 2009-2016 meskimbyc.pl Wszelkie prawa zastrzeżone | mapa strony