Ekspres Saeco Incanto Deluxe na Mex-Pol Business Encounter and Political Alliances -
Ekspres Saeco Incanto Deluxe na Mex-Pol Business Encounter and Political Alliances
Recenzje

Ekspres Saeco Incanto Deluxe na Mex-Pol Business Encounter and Political Alliances

Mex-Pol Business Encounter and Political Alliances było spotkaniem władz samorządowych przedstawicieli kultury i biznesu z Polski i Meksyku, którzy przez pięć dni rozmawiali o możliwościach ożywienie współpracy gospodarczej, kulturalnej i samorządowej pomiędzy Polską a Meksykiem.

hd9240Powitanie gości z Meksyku przez przedstawicieli władz Miasta Krakowa oraz biznesu i kultury obyło się w pięknych wnętrzach Restauracji Wierzynek w Krakowie.

Goście w czasie swojego pobytu zwiedzili również Rynek Główny, Wawel, Sanktuarium Bożego Miłosierdzia, Muzeum Auschwitz oraz Kopalnie Soli w Wieliczce. Natomiast spotkania i rozmowy te oficjalne:

Biznesowe:

I mniej oficjalne:

Miały miejsce w komnatach jednego z podkrakowskich pałaców, gdzie obywała się również wystawa sztuki meksykańskich artystów. Jak widać na zdjęciu serwowana wówczas kawa przypadła artystom do gustu.

Ekspres oczywiście towarzyszył nam w też a nawet przede wszystkim w tych najważniejszych bilateralnych, kuluarowych spotkaniach.

Takie rozmowy są niezwykle delikatne wymagają dużego wyczucia, znajomości kultury i zwyczajów.  Nie ma w nich miejsca na błędy, o czy przekonałem się kilka lat wcześniej negocjując dostawy szkła z huty w Brazylii. Poprosiłem wówczas o wysłanie próbek do sprawdzenia w laboratorium w Polsce. W odpowiedzi strona brazylijska zerwała rozmowy a wcześniejsze ustalenia uznała za niebyłe.

Nic tak nie rozluźnia atmosfery takich spotkań jak filiżanka doskonałej kawa. Można ją na przykład zaproponować, gdy dochodzimy do impasu w negocjacjach lub potrzebujemy czasu na przemyślenie naszego stanowiska, czy też chcemy skrócić dystans przez zaproponowanie mniej formalnego tematu rozmów. Do takiego zadania potrzebny jest dobry i niezawodny partner nasz wybór padł na ekspres Saeco Incanto Deluxe i nie zawiedliśmy się.

Kobiety chwaliły aksamitny smak kawy latte macchiato robionej na 3,5 % mleku oraz fakt, że tak zrobionej kawa nie trzeba było słodzić.

Na wszystkich duże wrażenie robiło doskonale spienione mleko, które sztywnością dorównywało dobrze ubitej pianie z białek. Bez obaw można było nabrać pianę z mleka na łyżeczkę następnie obrócić ją o 180 stopni bez obaw, że piana zsunie się z łyżeczki.

Kawa zaserwowana z dodatkiem pewnego likieru zrobiła takie wrażenie na jednym z prezesów firm obecnych na spotkaniu, że tego samego dnia zlecił zakup ekspresu do swojego biura twierdząc, że jest to najlepsza kawa, jaką pił w życiu.

Sam ekspres był bohaterem paru zabawnych sytuacji, które wprawiły niektórych, czyli mnie w zakłopotanie pozostałym dostarczyły wiele radości.

Pewnego dnia robiąc kawę chciałem zmienić jej moc i przez pomyłkę nacisnąłem kilkakrotnie podwójne espresso. Ekspres zaczął lać kawę jak szalony a ja w panice szukałem kolejnych filiżanek.

Obecny wówczas Przewodniczący Stowarzyszenia Burmistrzów Meksyku patrząc na ekspres zwrócił się do mnie przez tłumaczkę: „Pan Przewodniczący proponuje, aby nacisnął Pan „ptaszka”, wtedy przestanie lać.” Na reakcję zebranych nie trzeba było czekać. Niestety przyciskanie rzeczonego „ptaszka” nic nie dawało, co spowodowało dalsze pomocne komentarze, których nie będą przytaczał. Rozwiązaniem okazało się wyłączenie urządzenia. Po tym zabiegu ekspres wymagał wyciągnięcia bloku zaparzającego, aby ponownie się uruchomić.

Innym razem postanowiłem zabłysnąć przyrządzając kawę latte macchiato trójwarstwową jak na zdjęciu tylko w wysokiej szklance, która w tym modelu mieści się bez problemów. Wzrost ciśnienia gwarantowany przed wypiciem kawy (Uwaga: czas przygotowania kawy latte macchiato to ok.2 minuty):

No dobra wziąłem kubek (skoncentrujmy się na samej końcówce):

Przygotowałem kolejne naczynie i ponowiłem próbę (film od momentu wlewania kawy do mleka). Tu posypały się następujące komentarze: „A rano wszyscy się zastanawiają, gdzie podziała się kawa?” oraz „A czy kawę też robi?” Ale cierpliwość, a jaki efekt?

Tak to jest jak inżynierowie się nudzą - schować kawę w mleku dobre, duże dobre.

Jednak się okazuje, że ilość spienionego mleka nie jest stała zależy prawdopodobnie od parametrów samego mleka, raz kawa w kubku się mieści a raz nie.

Jeszcze uwaga dotycząca naciskania „ptaszka”, co rzeczywiście ma wpływ na zatrzymanie spieniania mleka, niestety rozwiązanie to ma dość długą bezwładność, dlatego trzeba to zrobić, gdy mleko sięga maksimum centymetr od brzegu naczynia.

Jeszcze większą niespodzianką była współpraca urządzenia z kawą mieloną. Tu pozwolę sobie na drobną dygresję, jeżeli w czasie robienia kawy w ekspresie zabraknie wody ekspres wstrzymuje pracę i wyświetla się czerwona ikonka braku wody, która znika po uzupełnieniu wody a urządzenie wznawia pracę. Podobnie ma się sprawa z kawą ziarnistą, kiedy zabraknie kawy ekspres wstrzymuje prace i wyświetla czerwoną ikonkę o braku kawy. Czerwona ikonka znika po uzupełnieniu kawy a urządzenie automatycznie kończy zaparzanie kawy. Co się jednak dzieje, gdy zabraknie nam kawy ziarnistej i postanowimy użyć kawy zmielonej. Po pierwsze czytamy instrukcje to pomaga po drugie po wsypaniu kawy zmielonej nie czekamy aż zniknie czerwona ikonka braku kawy. Otóż nie zniknie nawet jak wsypiecie całe opakowanie kawy! Nie musicie tego sprawdzać, ktoś już to za Was zrobił, ikonka nie znika a czyszczenia jest co niemiara. Następnie po wsypaniu kawy mielonej i próbie wybrania mocy kawy ekspres próbował zmielić kawę i zatrzymywał się z powodu jej braku. Odpuściliśmy opcję AROMA STRENGTH wybraliśmy oznaczenie kawy mielonej następnie cappuccino i… za pierwszym razem otrzymujemy mleko z wodą. Ratunkiem w tej sytuacji było dosypanie drugiej łyżeczki kawy mielonej i naciśnięcie espresso. Pytanie, co stało się z pierwszą łyżeczką kawy? Odpowiedź znaleźliśmy po otwarciu klapki bloku zaparzającego, który nadawał się tylko do mycia.

Kolejne kawy i napoje kawowe urządzenie robiło bez problemów.

Na pochwałę zasługuje pojemnik na mleko. Choć jego czyszczenie jest uciążliwe to jednak potrafi zużyć całe mleko - nie zostanie na dnie nawet milimetr! Udało się mi również upuścić dzbanek na podłogę, ale nie spowodowało to żadnych uszkodzeń, co biorąc pod uwagę okoliczności było wręcz zbawienne. Ważne, aby po każdym spienieniu mleka dokonać zaprogramowanego czyszczenia. W tym miejscu mała zagadka. W czasie procesu czyszczenia pojawiają się animacje i kolejne ikony z informacjami. Czyszczenie jednak bez czytania instrukcji może być zabawne. Oto niektóre ikony:

Przy pierwszej zastanawialiśmy się, czy należy usunąć pojemnik na mleko z ekspresu. Druga ikona do dziś pozostaje dla nas tajemnicą i to jest właśnie zagadka. Pojawiły się sugestie, że może trzeba iść w czasie czyszczenia zrobić grilla.

Jeszcze uwaga na temat młynka, w który wyposażony jest Saeco Incanto Deluxe. Dyskusje nad tym, czy lepszy jest młynek ceramiczny czy stalowy trwają od dłuższego czasu. Młynek to tracie podobnie jak w tarcze hamulcowe w samochodzie. Jakie tarcze hamulcowe posiadają takie samochody jak Ferrari, Lamborghini, Porsche stalowe czy ceramiczne?  Oczywiście ceramiczne i tyle na ten temat. Ekspres Seaco Incanto Deluxe posiada młynek ceramiczny, który ustawiamy tylko w czasie pracy!

Pomimo przygód i nieszczęsnego doboru naczyń urządzenie naprawdę się sprawdziło i czy to była zasługa wspaniałej kawy, atmosfery i otoczenie a może wszystkiego po trochu, trudno ocenić, ale wydarzenie zakończyło się dużym sukcesem. Niniejszym dziękujemy firmie Philips właścicielowi marki Saeco za wypożyczenie ekspresu Saeco Incanto Deluxe.

 

Copyright © 2009-2016 meskimbyc.pl Wszelkie prawa zastrzeżone | mapa strony