Buty do biegania z Lidla. Serdecznie polecam!

Jeżeli zastanawiacie się, czy warto kupić buty do biegania z Lidla odpowiadam TAK! Nie jestem zawodowcem, ale biegam trzy razy w tygodniu po 10,5 km. Używam butów z Lidla do „codziennego” biegania po asfalcie i po lesie jak również na zawodach. Nigdy nie miałem powodów do narzekania.

buty do biegania LidlNajwiększą wadą jest to, że nie sprzedają mojego rozmiaru i biegam w butach damskich, ale jeszcze nikt tego nie zauważył. W czasie biegów przełajowych wielu kolegów skarży się na amortyzację w swoich butach ja złego słowa powiedzieć nie mogę. Fakt, że po deszczach na błocie ślizgam się trochę bardziej niż inni, ale też nigdy nie upadłem nawet przy skokach przez kałuże, czy stromych zbiegach po błocie. Kierowcy na śliskie opony na mokrej nawierzchni mówią „łyżwy” tu również można by użyć takiego określenia.

Ogromną zaletą tych butów jest wentylacja. W czasie biegu koszulka bawełniana potrafi nasiąknąć tak, że waży pół kilograma więcej niż na początku (sprawdzone doświadczalnie). Natomiast skarpety w butach do biegania z Lidla  są idealnie suche! To naprawdę nie jest sponsorowana laurka tylko dobra rada jak rozważacie zakup butów do biegania to będzie to najlepiej wydane 65zł. Sam wybieram się po koszulki i skarpety. Skarpety to bardzo ważny dodatek, kto nie biegał ten nie wie, co oznaczają np. „płonące skarpety” po 2-3 kilometrach i najlepsze buty tu nie pomogą. A koszulki? Oczywiście sam biegałem i biegam w bawełnianych, ale jest to czasem najlepsza droga do zapalenia płuc! Prawie pół litra potu w bawełnianej koszulce i zimny wiatr to naprawdę niezdrowa i nieprzyjemna kombinacje, osobiście szczerze nie polecam! Jak przetestuję koszulki z Lidla to coś napiszę. Pozdrawiam wszystkich truchtających i biegających.

Mirosław Wis

 

Copyright © 2009-2016 meskimbyc.pl Wszelkie prawa zastrzeżone | mapa strony