Uchwyt rowerowy Taurus III crash test -
Uchwyt rowerowy Taurus III crash test
Jak pokazują ostanie badania jazda na rowerze jest najpopularniejszym sportem w Polsce. Duży wpływ na taki stan rzeczy miły wypożyczalnie rowerów miejskich, ale grono osób, które wolne dni wsiada na rower rośnie z roku na rok. Ponieważ mamy okres wakacyjny wiele osób chciałaby zabrać rowery ze sobą na wyjazd. Tak też było i w moim przypadku. Trasa do pokonania samochodem to ponad 1000 kilometrów. Zdecydowałem się na zakup uchwytów rowerowych Taurus 3 co okazało się prawdopodobnie najlepszym z możliwych wyborów. uchwyt taurus 3 Oprócz dwóch rowerów na dach znalazło się jeszcze miejsce na pożyczony bagażnik dachowy. Przy takim zamontowaniu rowerów należy pamiętać, że kierownice wystają poza samochód. Tam gdzie mieściliśmy się jeszcze wczoraj z rowerami na dachu możemy się nie zmieścić. Uwaga ważna dla tych, którzy pierwszy raz wybierają się w podróż z rowerami na dachu. Sama jazda nie stanowiła żadnego problemu. Przy prędkościach do 120 km/h (więcej nie jechałem) rowery nie wpadały w żadną wibrację a do środka pojazdu nie dochodziły dźwięki przeszkadzające w podróży. Po kilkunastu godzinach podróży przyszedł czas na crash test. Jak wiemy najwięcej wypadków zdarza się do ośmiu kilometrów od celu podróży. Nie inaczej było w moim przypadku. Kilkaset metrów celu podróży miejscowe władze założyły ogranicznik wysokości 2,30 m w celu uniemożliwienia wjazdu samochodów campingowych. Zmęczenie i błędna ocena wysokości zakończyła się uderzeniem rowerami w ogranicznik wysokości przy prędkości ok. 45km/h. Huku nie będę opisywał, możecie uwierzyć na słowo, że był naprawdę spory. Jak zobaczyłem w lusterku rowery leżące na drodze za autem byłem przekonany, że dach samochodu jest pogięty (dobrze, że szyby nie „poleciały” pomyślałem w duchu) i z duszą na ramieniu wysiadłem z samochodu. To co teraz napiszę może nie było zamysłem konstruktorów firmy Taurus, ale zadziałało perfekcyjnie! Jak widać na poniższym zdjęciu uchwyty przejęły energię uderzenia zginając się owinęły wokół belki.

Wszystkie paski trzymające koła rozpięły się, ale nie uległy uszkodzeniu, co jest dla mnie ważne w aspekcie podróży powrotnej. Gumowe nakładki na uchwyty trzymający ramy rowerów wysunęły się razem z rowerami nie uszkadzając ram rowerów! Rowery oczywiście poobijane od uderzenia w poprzeczkę ograniczającą po założeniu łańcuchów, które spadły nadawały się do bezproblemowej jazdy! Dach samochodu jak widać na zdjęciu nie odniósł widocznych obrażeń! Belki poprzeczne również. Niestety rynienki uchwytów rowerowych przejmując energie uderzenia nie tylko się wygięły, ale uległy również skręceniu. Oczywiście w tym stanie nie nadawały się do transportu rowerów. Samo wyprostowanie nie stanowiło większego problemy. Wystarczyło znaleźć odpowiednią dziurę, w którą można wsadzić uchwyt i prawo dźwigni rozwiązało problem. Gorzej było z wyklepaniem wybrzuszeń powstałych w skutek owinięcie się rynienki wokół belki poprzecznej. Tu z pomocą przyszedł młotek. Tak prezentuje się efekt końcowy:

Nie jest to wybitne działo kowalstwa artystycznego, ale jakoś muszę wrócić do kraju. Ponieważ pozostałe elementy montażowe nadają się do ponownego użycia, powinno się udać. Ponieważ uchwyt rowerowy Taurus III składa się dwóch niezależnych rynienek może po powrocie uda mi się dokupić tylko uszkodzone elementy. Podsumowując, dzięki (mam nadzieję) przemyślanej konstrukcji udało się nie uszkodzić ani samochodu, ani rowerów jak również belek poprzecznych. Oba uchwyty rowerowe zadziałały w identyczny sposób, co może gwarantować powtarzalność wyników w podobnych wypadkach. Prawdopodobnie uda mi się wrócić wykorzystujące „naprawione” rynienki uchwytów. Rekomenduje uchwyty rowerowe Taurus III wszystkim użytkownikom naszego portalu i czytelnikom niniejszego testu.  Siedząc nad Morzem Śródziemnym rozważamy, co mogłoby się stać gdyby np. rynienki uchwytów nie przejęły uderzenia tylko sztywno stały na swoim miejscu, paski zabezpieczające koła uparcie trzymały koła a ramię obejmujące ramę roweru nie ustąpiło się przy uderzeniu. Prawdopodobnie miałbym pogięty dach, szyby wyleciałyby z hukiem a pedały rowerowe roztrzaskały bagażnik. Weźcie to pod uwagę jak przyjdzie Wam kupować uchwyty rowerowe oraz fakt, że z rowerami na dachu auto jest dużo wyższe niż zwykle a czasem też szersze. To, że jadący przed wami kierowca z rowerami na dachu zmieścił się pod ograniczeniem wysokości nie oznacza, że Wam też się uda (Passat jadący przede mną okazał się niższy i przejechał bez problemu). Bezpiecznej drogi i udanych urlopów.

 

Copyright © 2009-2018 meskimbyc.pl Wszelkie prawa zastrzeżone | mapa strony