Czy Polacy mogą sobie pozwolić na luksusowe zegarki?

Wywiad z Norbertem Orubą specjalistą do spraw reklamy dóbr luksusowych pełniący funkcję głównego copywritera w firmie LuxTime oraz bloger serwisu naTemat.pl.

norbert_oruba1 Czy reklamowanie dóbr luksusowych w Polsce to trudna i ciężka praca?

- Zdecydowanie nie jest to trudna i ciężka praca. Ciężko pracują górnicy w kopalni. Uważam, że człowiek da z siebie 100% tylko wtedy, gdy będzie robił to co lubi i dobrze mu się za to zapłaci. Jeśli jest się w czymś dobrym to nie należy robić tego za darmo. Reklamowanie dóbr luksusowych to zajęcie jak każde inne. Wymaga poświęceń, zaangażowania i systematyczności. Każdy segment produktów posiada swoją specyfikę. Dobra luksusowe to szereg różniących się od siebie produktów dedykowanych ludziom w różnym wieku, którzy działają w różnych branżach. To co ich łączy to gruby portfel i chęć posiadania czegoś co rzadkie i ekskluzywne. Wszelkie formy reklamy nie tyle mają ich zachęcić do kupna, ale wskazać im, że zakup sztućców z białego złota, żyrandola udekorowanego diamentami czy zegarka posiadającego mechanizm złożony z 1000 elementów jest absolutną koniecznością.

2 Ile kosztuje dobry zegarek?

- Dobry zegarek to taki, który poprawnie wskazuje czas. Cena jest nieistotna. W Polsce panuje zwyczaj, z którego wynika, że cena zegarka powinna być zbliżona do miesięcznego dochodu właściciela. Natomiast w Szwajcarii jest tradycja zgodnie, z którą każda osoba w dniu swoich 16 urodzin otrzymuje od rodziców bądź opiekunów zegarek „na całe życie”. Jego koszt powinien się pokrywać z rocznym dochodem najlepiej zarabiającego rodzica bądź opiekuna.

3 Zatem ile kosztuje luksusowy?

- Przede wszystkim uwzględnijmy nazewnictwo. Ludzie często używają zamiennie terminów prestiżowy i luksusowy. W tym przypadku istnieją różnicę. Prestiżowy zegarek to taki, który wyprodukowała sławna manufaktura z długą historią np. Omega czy Rolex. Czasomierze tych firm można kupić już za 15 tysięcy złotych. Zegarek luksusowy jest zazwyczaj limitowany do kilku bądź kilkunastu egzemplarzy. Posiada unikatowy mechanizm, którego skonstruowanie często zajmuje nawet 10 lat całemu sztabowi wybitnych zegarmistrzów. Złożenie jednej sztuki trwa od kilku miesięcy do roku. Koperta jest wykonana z bardzo kosztownych i rzadkich materiałów. Ceny takich zegarków przeważnie zaczynają się od 500000 złotych.

4 Warto kupić taki zegarek?

- To zależy w jakim celu się go kupuje. Jeśli właściciel będzie traktował luksusowy czasomierz jak przedmiot codziennego użytku to może go zniszczyć jak każdą inną rzecz. Natomiast jeśli będzie go rzadko używał i szanował to jego zakup szybko może okazać się świetną lokatą kapitału. Ostatnio w mediach pojawiła się informacja, z której wynika, że Angelina Jolie sprezentowała swojemu mężowi zegarek marki Patek Philippe. Czasomierz podobno pochodzi z 1952 roku, a aktorka zapłaciła za niego 3 miliony dolarów. Historia zegarmistrzostwa pokazała wiele razy, że w miarę upływu lat luksusowe zegarki mogą dużo zyskać na wartości.

5 Czy w Polsce są dostępne takie zegarki?

- Żadna polska manufaktura takich nie produkuje. Wśród Polaków jest bardzo wielu miłośników zegarmistrzostwa. Jeśli dysponują odpowiednimi pieniędzmi i są obdarzeni refleksem to mają spore szanse na kupno unikatowego zegarka. Przedsiębiorstwa takie jak Vacheron Constantin czy Audemars Piguet często informują o przystąpieniu do prac nad nowym czasomierzem, który zazwyczaj jest limitowany do kilkunastu sztuk. Klienci mogą robić na niego zapisy. Następnie muszą cierpliwie czekać od kilku do kilkunastu lat aż produkt będzie gotowy i trafi na ich nadgarstki.

6 Polacy je kupują?

- Trudno powiedzieć. Z najnowszego raportu KPMG wynika, że sprzedaż zegarków w Polsce wzrasta z roku na rok. Jednak twórcy raportu nie dokonują podziału na zegarki prestiżowe i luksusowe. Szczęśliwcy wchodzący w posiadanie luksusowych zegarków często mają życzenie pozostania całkowicie anonimowymi. Doskonałym przykładem jest historia modelu „Calibre89” wyprodukowanego przez manufakturę Patek Philippe. Prototyp ujrzał światło dzienne 1 czerwca 1988 roku. Następne 4 egzemplarze opuściły fabrykę 8 lutego 1989 roku. Do produkcji każdego modelu wykorzystano inne materiały. Prototyp znajduje się w genewskim muzeum Patek Philippe. Kolejne 3 sztuki wykonane odpowiednio z: białego, żółtego i różowego 18 karatowego złota o próbie 750 oraz 1 sztuka wykonana z platyny trafiły do rąk zamożnych kolekcjonerów. Pierwszy egzemplarz został sprzedany w kwietniu 1989 roku za pośrednictwem domu aukcyjnego Antiquorum. Według nieoficjalnych informacji nabyło go konsorcjum banków japońskich za kwotę 3,2 miliona dolarów. Kolejny egzemplarz podobno został sprzedany kilka lat temu w hotelu Mandarin Oriental za 5 milionów dolarów. Jednak producent do dzisiaj nie ujawnił, kto, kiedy i ile zapłacił za pozostałe modele „Calibre 89”. Szacuje się, że gdyby dzisiaj „Calibre89” trafił na sprzedaż to osiągnąłby cenę 6 milionów dolarów.

7 Jak zareklamować taki zegarek?

- Z jednej strony takie produkty nie potrzebują reklamy. To klienci mają interesować się poczynaniami firm, a nie odwrotnie. Z drugiej strony każdy ekskluzywny produkt potrzebuje wyjątkowej reklamy. Przede wszystkim trzeba pokazać klientowi za co tak naprawdę płaci. Najlepszą reklamą dla zegarka jest poddanie go jawnym testom. Amerykańscy astronauci, którzy spacerowali po księżycu mieli na nadgarstkach czasomierze firmy Omega. Rolex wyposażył w swoje produkty załogę nurków, która zeszła na dno Rowu Mariańskiego. Zegarki spisały się na medal. Takie informacje szybko się rozchodzą co generuje wzrost sprzedaży. Przy czym należy pamiętać, że są to zegarki prestiżowe, którym do luksusu daleko. Wiele przedsiębiorstw współpracuje z organizatorami ważnych wydarzeń sportowych. Najlepiej takich, które odbywają się co roku. Za przykład może posłużyć wielkoszlemowy turniej tenisowy French Open rozgrywany na kortach Rolanda Garrosa. Oficjalnym partnerem mierzącym czas zawodnikom jest firma Longines.

8 Polacy mają w tym duży udział?

- Oczywiście, że tak. Tylko w tym roku można było zaobserwować, że Adam Kwiatkowski, właściciel firmy Classic Watch będącej jedynym przedstawicielem marki Doxa w Polsce z okazji jubileuszu 125-lecia istnienia szwajcarskiego przedsiębiorstwa zorganizował urodzinową wyprawę na Mount Everest. Ekspedycja odbyła się pod przewodnictwem Ryszarda Pawłowskiego. Podczas wyprawy najbardziej utytułowanemu polskiemu himalaiście czas mierzył zegarek „Trofeo TC – Evolution”. Po powrocie do kraju Pawłowski był pod wrażeniem niezawodności zegarka. Na deklu czasomierza została wygrawerowana inskrypcja „Mount Everest 2014”. Następnie zegarek trafił do katowickiego salonu sprzedaży firmy LuxTime, gdzie można go podziwiać. Podobne działania promocyjne podjął polski dystrybutor Glycine. Z okazji setnych urodzin marki zaangażował się w projekt „PoDrodze”, który jest realizowany przez Arkadego Fiedlera Juniora. W pierwszej odsłonie podróżnik Arkady Fiedler objechał Polskę „Maluchem”. Z wyprawy powstał film dokumentalny. Teraz wnuk Fiedlera postanowił kontynuować projekt. Zatem odkurzył przebłysk geniuszu motoryzacji i chce nim przemierzyć Afrykę. Ekspedycja ma trwać trzy i pół miesiąca. W tym czasie kierowca Fiata126p przejedzie nim przez kraje takie jak: Egipt, Sudan, Etiopia, Kenia, Uganda, Rwanda, Tanzania, Malawi, Zambia, Botswana, Namibia, RPA. „Maluch” pierwszy kilometr na afrykańskich drogach pokonał 1 września. Celem wyprawy jest nakręcenie 11-odcinkowego filmu dokumentalnego. Sponsorem wyprawy jest między innymi dystrybutor firmy Glycine w Polsce. Główny bohater wyprawy został wyposażony w zegarek z linii „Airman”.

9. Na koniec zapytam, która firma produkująca zegarki Pana zdaniem jest najlepsza?

- Istnieje wiele manufaktur posiadających w swoim dorobku zegarki postrzegane jako arcydzieła. Zdecydowanie najwięcej takich „perełek” skonstruowało przedsiębiorstwo Patek Philippe. W 1924 roku manufaktura przyjęła zlecenie od bankiera Henrego Gravesa. Przedmiotem zlecenia był najbardziej skomplikowany i funkcjonalny zegarek na świecie. Prace na czasomierzem dobiegły końca w 1933 roku. Model został nazwany „Patek Graves”. Czasomierz posiadał 24 komplikacje. Bankier nabył go za kwotę 60 tysięcy franków szwajcarskich. Po śmierci bankiera zegarek trafił na sprzedaż. Aukcja odbyła się w 1999 roku w domu Sotheby. Eksperci szacowali, że czasomierz osiągnie kwotę 3,5 miliona dolarów. Jednak ostatecznie został sprzedany za astronomiczną sumę 11 002 500 dolarów. Od tamtej pory żaden czasomierz nie osiągnął tak wysokiej ceny. Oczywistością dla ludzi z branży i ciekawostką dla tych spoza niej jest fakt, że Patek nosił imiona Antoni Norbert i był rodowitym Polakiem urodzonym w Piaskach Szlacheckich. Zatem najsłynniejsza firma produkująca zegarki ma polskie korzenie.

Autor:

Michał Pawlik

 

Copyright © 2009-2016 meskimbyc.pl Wszelkie prawa zastrzeżone | mapa strony