Podróżuj ze smakiem -
Podróżuj ze smakiem
Aby poznać i zrozumieć historię, kulturę czy mentalność mieszkańców danego kraju nie wystarczy przejść się ulicami miasta, obejrzeć kilka najważniejszych zabytków, czy nauczyć się paru zwrotów grzecznościowych w obcym języku. Trzeba zjeść pomarańczę prosto z drzewa rosnącego w zaułku przy starym kościele w Grenadzie, skosztować prawdziwej chałwy na tureckim bazarze w Izmirze czy napić się w mongolskiej restauracji tradycyjnej herbaty sute caj z mlekiem i solą. Aby w pełni pojąć specyfikę danego regionu warto podróżować poprzez smaki i zapachy.

Wyprawa do Wielkiej Brytanii

Zanim wybierzemy się w podróż na odległy Czarny Ląd lub do kwitnącej wiśnią Japonii, warto rozejrzeć się za miejscami leżącymi o przysłowiowy rzut beretem od nas. Wśród sąsiadów zza morza mamy Brytyjczyków, których znamy między innymi z popołudniowej herbaty wypijanej o 17:00. Smaki Wielkiej Brytanii to także puddingi i śniadanie na gorąco. Tradycyjnie posiłek o poranku powinien składać się z jajek smażonych na bekonie, pieczarek, grillowanych pomidorów, grzanek, kaszanki i baranich kiełbasek. O ile nie każdemu pasuje tak ciężkostrawny początek dnia, to z pewnością do obiadu warto pomyśleć o Guinnessie, które zdobył miliony wielbicieli na całym świecie. Tego ciemnego i słodko - gorzkiego piwa o charakterystycznym smaku można napić się między innymi podczas Wielkiego Brytyjskiego Festiwalu Piwa w Londynie. W trakcie imprezy odbywają się degustacje browarów wzbogacone o smak przekąsek oraz opowieść o tradycji i historii próbowanych napojów.

W rytmie flamenco

W Hiszpanii panuje mocno ugruntowana tradycja podawania przystawek do piwa, czyli tak zwanych tapas. Zwyczaj zajadania przekąsek wywodzi się z Andaluzji, gdzie zakrywano szklanki plastrami suchej kiełbasy, aby do napojów nie wpadały muchy. Teraz najpopularniejsze tapas to oliwki, smażone ziemniaki, katalońskie kiełbaski, owoce morza czy uszy wołowe smażone we fryturze. Hiszpanie lubią dogadzać swoim kubkom smakowym również jeśli chodzi o śniadanie. Bardzo często jest ono przyrządzane na słodko, więc nikogo nie powinny zdziwić ciasteczka galletas lub czekoladowe ciasto churros zaserwowane przez Hiszpana niedługo po przebudzeniu.

Szkockie klimaty

Szkoci, podobnie jak mieszkańcy słonecznej Hiszpanii, gustują w słodkich deserach i przekąskach. Doskonałym przykładem jest regionalny przysmak Cranachan będący połączeniem owoców, miodu, podpiekanych płatków owsianych oraz puszystej bitej śmietany. Do potrawy często dodawana jest „szkocka”, która nadaje jej niepowtarzalny i wyjątkowy smak, szczególnie, że ojczyzna kiltów i haggis może pochwalić się znaną whisky Johnnie Walker, która dostarcza charakterystycznych przyjemności podniebieniu. Polacy pozazdrościli Szkocji ognistego napoju i każdy koneser whisky może wybrać się w podróż do Jastrzębiej Góry, gdzie w Domu Whiskey stworzonym na wzór destylarni z cynkową pagodą ma możliwość uraczenia swoich kubków smakowych jedną z ponad 700 marek trunku. Oczywiście można tu także posmakować szkockiej whisky i wybrać jeden z 5 wariantów Johnnie Walker: Red, Black, Green, Gold oraz ekskluzywną Blue Label.

Każda z nich ma swoją specyficzną osobowość, własną przeszłość i historię do opowiedzenia. Każda odpowiednia jest na inną okazję. By przybliżyć swojej wyobraźni szkockie krajobrazy warto sięgnąć szczególnie po Johnnie Walker Green Label. Ta średnio pełna whisky słodowa, o bogatym, bursztynowozłotym kolorze, wyzwala wiele naturalnych zapachów - najpierw zapachy nadmorskiego brzegu, przechodzące w te bardziej lądowe – zapach mokrego mchu i wiecznie zielonego, szkockiego lasu. Następnie pojawia się nuta skórki pomarańczowej, duszonych brzoskwiń, gotowanych czarnych owoców i cierpkiej wiśni. Ten rodzaj whisky najlepiej smakować na świeżym powietrzu. Przed skosztowaniem warto wylać na dłoń kilka kropli i rozetrzeć je. Ciepło naszej skóry sprawi, że alkohol momentalnie wyparuje, a na naszych rękach poczujemy bukiet szkockich aromatów. Johnnie Walker Green Label to wspaniała podróż nie tylko dla naszego podniebienia, ale i zmysłu węchu.

Wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej?

Niezwykłych wrażeń może dostarczyć nie tylko wyprawa na drugi koniec świata, ale również wycieczka po często niedocenianej turystycznie Polsce. Tatry czy Karkonosze to nie tylko specyficzny folklor i gwara. Bo czyż można sobie wyobrazić pobyt w górach bez skosztowania oscypków i serków górskich? Także mazurskie łąki i jeziora to nie tylko piękne widoki, ale też zapach świeżego powietrza o świcie, a urlop nad Bałtykiem oznacza zarówno wzburzone fale, piasek pod stopami, jak i świeżą rybę w lokalnej smażalni. Smakiem charakterystycznym dla Warszawy jest natomiast Pańska Skórka, czyli biało-różowy, lepki cukierek domowej roboty. Co interesujące, słodycz jest prawdopodobnie spokrewniona z tureckim rachatłukiem – zapewne warto wybrać się do Turcji i porównać wrażenia.

Odkrywaj!

Mark Twain powiedział: „za dwadzieścia lat bardziej będziesz żałował tego, czego nie zrobiłeś, niż tego, co zrobiłeś. Więc odwiąż liny, opuść bezpieczną przystań. Złap w żagle pomyślne wiatry. Podróżuj, śnij, odkrywaj.” Trudno się nie zgodzić! Wiosna w pełni, lato przed nami – warto oderwać się na chwilę od codzienności i wyruszyć w podróż: palcem po mapie, ze szklaneczką whisky w leżaku czy na daleką wyprawę do egzotycznych krajów...

* Badanie dostępne jest na stronie CBOS: http://www.cbos.pl/SPISKOM.POL/2011/K_013_11.PDF

 

Copyright © 2009-2016 meskimbyc.pl Wszelkie prawa zastrzeżone | mapa strony