Wielki bal!
Wpisany przez Janusz Wiśniewski   
poniedziałek, 28 grudnia 2009 09:56

Wieczorową porą
Są sytuacje w naszym życiu, kiedy odkładamy na bok wszelkiego rodzaju problemy i kłopoty by uczestniczyć w wielkim balu, w eleganckim przyjęciu. Odbieramy nagrody na wielkiej scenie. Idziemy do opery czy tańczymy na prywatce u przyjaciół. – Jak mamy w takich sytuacjach wyglądać, byśmy czuli się komfortowo? Umiejętność doboru ubioru do miejsca i czasu, w którym się znajdziemy, do swojej osobowości, wieku, trendów w modzie często wprowadza nas w zakłopotanie. W takich sytuacjach powinniśmy kierować się obowiązującymi od lat kanonami i tradycją.

Wielki bal.

Wielka gala – nic tak nie podkreśli naszej elegancji jak frak. Jest to najbardziej wytworny strój męski na taką okazję. Niezależnie od naszej figury w klasycznym fraku (dobrze skrojonym) będziemy wyglądać najwspanialej! Do klasycznego, czarnego fraka z białą kamizelką obowiązkowo frakowa koszula, biała muszka (wiązana) jedwabne czarne skarpetki, czarne sznurowane lakierki.

Innym ubiorem mężczyzny na wielką galę jest smoking. W zależności od mody jedno lub dwurzędowy, z reguły czarny (klasyka) ze smokingową koszulą, czarną (wiązaną) muszką, nieraz z pasem hiszpańskim czarnym lub barwnym i z muszką w tym samym kolorze. ( Spodnie do fraka i smokingu zawsze z lampasami.)

Na balach i scenach widuje się też Panów w surducie. Surdut tak samo jak frak i smoking wymaga dobrego kroju i dopasowania do sylwetki (źle uchwycone proporcje powodują, że mężczyzna wygląda jak w płaszczu i zamiast elegancji przedstawia sobą całkiem inny wizerunek).

Łącznikiem między tymi na wskroś wieczorowymi ubiorami a wizytowymi garniturami jest long. Dużo ich szyję nie tylko na wieczorowe przyjęcia, ale i do ślubów. Dobrze dopasowana marynarka z długim rozcięciem po środku pleców, dłuższa od klasycznej o 8 cm – 10 cm jest bardziej przydatna „na potem”, na mniej oficjalne wyjścia np. do teatru czy po odbiór wyróżnień. Do longu możemy założyć koszulę smokingową i muszkę jak i koszulę klasyczną z krawatem. Long jest czymś więcej niż wizytowy garnitur. Bardziej podkreśla doniosłość chwili.

Mam wśród mojej klienteli również Panów, dla których szyję wieczorowe garnitury. Są one trochę inne w kroju i w formie ( zapinane na jeden guzik, często klapki w szpic; z reguły szyję takie garnitury z jedwabistych, lekkich materiałów.) koszula do takiego garnituru nie musi mieć łamanego kołnierzyka, ale zawsze kryte zapięcie i podwójny mankiet u rękawów.

Wszystkie te ubiory, o których napisałem, będą zawsze uszyte z najlepszych, połyskujących jakością materiałów. Również dodatki do nich muszą mieć swoją wieczorową, wyróżniającą się jakość.

Dla mężczyzn, którzy chcą złamać obraz klasycznej, dystyngowanej elegancji, dla mężczyzn lubiących szokować, doradzałbym grę kolorami dodatków, a mniej kolorami ubiorów. Pamiętajmy o zasadzie, że im dalej od klasyki tym trudniej o harmonię. Pamiętajmy również o naszej partnerce, o ile ją mamy u boku. Postarajmy się wspólnym wyglądem stanowić parę.

Jeżeli będziemy mieli w naszej garderobie, któryś z tych wieczorowych strojów zawsze będziemy przygotowani do wieczorowych sytuacji.

Na mniej oficjalne spotkania wystarczają garnitury tzw. „wyjściowe” w kolorach ciemnych, bardzo często w prążki (rapaport, tenis) lub we wszelkiego rodzaju kratki o subtelnych, mało widocznych wzorach i deseniach.

I w końcu wszechobecny zestaw klubowy widywany na koktajlach, prywatkach i koleżeńskich spotkaniach. Wierzchnim okryciem na te wszystkie wieczorowe ubiory powinna być dyplomatka – płaszcz, który jak żaden inny przeznaczony jest na takie okazje.

Wszystkie te nasze wyjścia wieczorowe charakteryzuje idealna dbałość o higienę, dobór dodatków, którymi będziemy podkreślać naszą osobowość i … radość życia obowiązkowo niesiona z sobą na wieczorowe spotkanie.

 

Copyright © 2009-2016 meskimbyc.pl Wszelkie prawa zastrzeżone | mapa strony